![]() |
Źródło: www.mierzyn24.pl |
W tym roku naprawdę można poszaleć – jak ktoś dobrze
zakombinuje albo właściwie ustawi sobie priorytety, to z weekendu majowego
wyciśnie 9 wolnych dni. Właściwie sformułowanie „weekend majowy” już od ładnych
paru lat stało się tylko łagodnym eufemizmem, gdyż zmęczeni trwającą 6 miesięcy
zimą rodacy wykorzystują rocznicę uchwalenia pierwszej konstytucji jako
pretekst do pierwszych wakacji. I cóż w tym złego? Polakom generalnie brakuje
radości życia, więc może jak sobie trochę wypoczną, to wrócą do pracy z chęcią
i zapałem, by dawać z siebie wszystko przez najbliższe 2 – 3 miesiące, aż do
wakacji właściwych. Opaleni pierwszymi promieniami słońca, bogatsi w białko
zwierzęce z wszelakich mięs grillowanych, będą uśmiechać się do nieznajomych na
ulicy, pomyślą 2 razy, zanim założą skarpety do sandałów, zaczną czytać tą
jedną książkę, którą według badań pochłaniają w ciągu roku, a wieczorem zamiast
oglądach Eurosport pójdą uprawiać sport (lub ogródek lub jeszcze coś innego ;)
Tak więc – same korzyści. Jednak aby nabrać aż takiego
wigoru, trzeba dobrze wybrać odpowiednią formę wypoczynku. Żebyście nie czuli
się zdezorientowani, oto zestawienie plusów i minusów różnych opcji spędzania
nadchodzących dni:
1) grill z rodziną / przyjaciółmi – grill
pierwszomajowy wszedł w naszą kulturę i świadomość tak płynnie i niezauważalnie
jak nóż w masło, i utkwił w niej na dobre niczym rdza w piekarniku. Konsumpcja
pierwszej wiosennej wieprzowiny (forma dowolna: kiełbaska, karkóweczka,
szaszłyczek) opiekanej na świeżym powietrzu przez domorosłych speców od
krzesania ognia, stała się kulinarną tradycją na miarę wigilijnego karpia,
wielkanocnej babki czy piwa co weekend:
![]() |
Źródło: bibson.pl |
- nie będziemy odczuwać łaknienia przez najbliższy miesiąc, dzięki czemu łatwo i bez wysiłku schudniemy do wakacji
- integracja z rodziną /znajomymi – grill łączy
ludzi: jeden podpala, drugi przyprawia mięso, trzeci robi sałatkę, czwarty gasi
pożar – uczymy się pracy zespołowej, coś wspólnie tworzymy, jesteśmy aktywni. A
ile śmiechu będzie potem przy opowieściach, jak to Wojtek pomylił wódkę z
podpałką w płynie, nasza ciocia postanowiła wykonać solo „Ona tańczy dla mnie”,
a kuzyn dla żartu wrzucił to na youtube, a koledzy urządzili konkurs skakania
przez kozła, twórczo obsadzając w tej roli pałający żywym ogniem grill
MINUSY (-)
- może się okazać, że Polska nie jest wcale krajem wolności i tolerancji, jak do tej pory sądziliśmy, i impreza z hitami zespołu Weekend lub recital polskiej piosenki biesiadnej wykonywany przez wuja Wacka na gitarze zostaną przez naszych sąsiadów zaklasyfikowane jako zakłócanie ciszy nocnej – a nie daj Boże policja przyzna im rację…
- może się okazać, że Polska nie jest wcale krajem wolności i tolerancji, jak do tej pory sądziliśmy, i impreza z hitami zespołu Weekend lub recital polskiej piosenki biesiadnej wykonywany przez wuja Wacka na gitarze zostaną przez naszych sąsiadów zaklasyfikowane jako zakłócanie ciszy nocnej – a nie daj Boże policja przyzna im rację…
- około 30 kwietnia wszystkie okoliczne sklepy
mięsne świecą pustkami jak za PRLu, a w markecie strach mięso kupować, bo a nuż
trafimy na tą partię, którą myją od stycznia płynem do naczyń, żeby się
świeciła na różowo. Dlatego zapobiegliwy Polak o zaopatrzeniu na majowego
grilla zaczyna myśleć zaraz po Wielkanocy
- kwestia rozdziału zadań – nie zgrywajmy Zosi –
Samosi i nie mówmy znajomym „co ty, nie musisz nic szykować, najwyżej kupcie
jakieś wino po drodze” – nie to miejsce, nie ten czas. Grill ma socjalizować,
też w kwestii podziału obowiązków. I rozdzielmy je konkretnie, żebyśmy nie
skończyli z 5 sałatkami ziemniaczanymi, colą i brykietem węglowym na działce
oddalonej o 50 km od cywilizacji
2) jedziemy w Polskę – w poszukiwaniu
kontaktu z naturą, samym sobą, dziedzictwem narodowym, prawdą, no i też
dlatego, że nie mamy za dużo kasy:
![]() |
Źródło: www.sfora.pl |
- jeżeli jesteś hardcorem,
nie musisz
wydawać kasy prawie
w ogóle - bierzesz rower, namiot, wędkę,
toi-toi, paprykarz szczeciński, testament, gitarę
i książkę „Gringo wśród dzikich plemion” Wojciecha Cejrowskiego i jedziesz oglądać bociany nad Biebrzę lub łapać kleszcze na Podlasiu
- jeżeli nawykłeś do luksusu, kupujesz promocyjny
weekendowy bilet PKP i
objeżdżasz Polskę dookoła w 9 dni – kontakt z naturą (ach, te niczym nieposkromione zapachy!) też gwarantowany, będzie pewnie jeszcze dziwniej i weselej niż w kolei transsyberyjskiej (zwłaszcza kiedy okaże się, że niestety 9 dni to za mało, bo z Krakowa do Poznania jedzie się przez Białystok i Rzeszów, co nieco wydłuża podróż), a wrażenia z wyprawy zawsze możesz opisać i liczyć, że przebijesz „W 80 dni dookoła świata” J. Verne’a, dzięki czemu zarobisz kupę kasy i nie będziesz już musiał wypoczywać w Polsce
objeżdżasz Polskę dookoła w 9 dni – kontakt z naturą (ach, te niczym nieposkromione zapachy!) też gwarantowany, będzie pewnie jeszcze dziwniej i weselej niż w kolei transsyberyjskiej (zwłaszcza kiedy okaże się, że niestety 9 dni to za mało, bo z Krakowa do Poznania jedzie się przez Białystok i Rzeszów, co nieco wydłuża podróż), a wrażenia z wyprawy zawsze możesz opisać i liczyć, że przebijesz „W 80 dni dookoła świata” J. Verne’a, dzięki czemu zarobisz kupę kasy i nie będziesz już musiał wypoczywać w Polsce
MINUSY (-)
- będziesz musiał obcować ze specyficznymi typami Polaków: paniami w kasach na PKP/PKS, recepcjonistkami, kelnerami w przydrożnych barach, przewodnikami po różnych zabytkach, a jak ci się poszczęści, to i z policjantami, GOPRem, serwisantami pojazdów, pielęgniarkami z OIOMu/SORu oraz świeżo przebudzonymi tatrzańskimi niedźwiedziami. Kontakt z tymi ostatnimi będzie zdecydowanie najprzyjemniejszy
- będziesz musiał obcować ze specyficznymi typami Polaków: paniami w kasach na PKP/PKS, recepcjonistkami, kelnerami w przydrożnych barach, przewodnikami po różnych zabytkach, a jak ci się poszczęści, to i z policjantami, GOPRem, serwisantami pojazdów, pielęgniarkami z OIOMu/SORu oraz świeżo przebudzonymi tatrzańskimi niedźwiedziami. Kontakt z tymi ostatnimi będzie zdecydowanie najprzyjemniejszy
- a nuż świeże powietrze uderzy ci do głowy i tak
ci się spodoba, że nie będziesz chciał wrócić do miasta, uznasz swoją firmę za
krwiożerczą korporację, która stłamsiła twoją naturalną potrzebę lepienia
garnków z gliny i hodowania kóz na Mazurach, w związku z czym postanowisz się
tam osiedlić, niczym bohaterki popularnych powieści dla kobiet. Uważaj – kiedy zapragniesz
wznieść na podwórku posąg Światowida to znak, że czas zacząć się o siebie
martwić.
3) witaj, ZAGRANICO! – jeżeli masz za dużo
pieniędzy i nie wiesz już, co z nimi robić, a tak się składa, że w dzieciństwie
co roku jeździłeś z rodzicami do Sarbinowa i na morze nie możesz już patrzeć, a
potem na szkolnych wycieczkach w góry zawsze wlokłeś się w ogonie i teraz masz
traumę – postanawiasz wyruszyć za granicę:
PLUSY (+)
- poznasz trochę świata i być może okaże się, że w Grecji nigdy nie słyszeli o rybie po grecku a do „sałatki greckiej” w ogóle nie dodają sałaty, a jak spróbujesz zamówić we Włoszech swoją ulubiona pizzę z kebabem i ogórkiem konserwowym, wyproszą cię z restauracji. Pamiętaj – każde doświadczenie kształci.
- poznasz trochę świata i być może okaże się, że w Grecji nigdy nie słyszeli o rybie po grecku a do „sałatki greckiej” w ogóle nie dodają sałaty, a jak spróbujesz zamówić we Włoszech swoją ulubiona pizzę z kebabem i ogórkiem konserwowym, wyproszą cię z restauracji. Pamiętaj – każde doświadczenie kształci.
![]() |
Źródło:aleshit.pl |
- przekonasz się, że ludzie mogą być mili, sympatyczni,
pomocni, bezinteresowni i uśmiechnięci, a jak skorzystasz z couchsurfingu to i przenocują
cię za darmo, dadzą klucz do mieszkania, a za swój obowiązek przez najbliższe
parę dni uznają sprawianie ci przyjemności. Uważaj
powrót do kraju może być bardzo bolesny.
powrót do kraju może być bardzo bolesny.
MINUSY (-)
- przez tydzień wydasz minimum 1000 zł – zakupy w strefie bezcłowej, codziennie obiad i kolacja na mieście, kubek w kształcie wieży Eiffla, tarcza do gry w rzutki z podobizną M. Thatcher, kalendarze, długopisy, magnesy na lodówkę i wysłanie pocztówki do babci pochłonęły twoją miesięczną pensję
- nie będzie majówkowego grilla!!!
Tak więc przemyśl jeszcze raz wszystkie za i przeciw. A przecież tak w ogóle to w pogodzie mówili, że cały weekend będzie lało, więc może najlepiej zostań w domu i obejrzyj na raz wszystkie odcinki „Gry o tron”, albo zabierz się wreszcie za pisanie pracy magisterskiej/licencjatu/naukę do matury, co?! ;) Udanej majówki!
Tak więc przemyśl jeszcze raz wszystkie za i przeciw. A przecież tak w ogóle to w pogodzie mówili, że cały weekend będzie lało, więc może najlepiej zostań w domu i obejrzyj na raz wszystkie odcinki „Gry o tron”, albo zabierz się wreszcie za pisanie pracy magisterskiej/licencjatu/naukę do matury, co?! ;) Udanej majówki!
Daria