Zapraszamy na nasz subiektywny
przegląd „intrygujących” wydarzeń roku 2013 w Polsce i na świecie.
![]() |
Źródło: www.pomponik.pl |
Styczeń:
Zaprzysiężenie Baracka Obamy na drugą kadencję, żona Michelle u boku, wszechobecne zadowolenie, hymn śpiewa
Beyonce... z PLAYBACKU! (jak stwierdzili po uroczystości specjaliści
). No tak, jak to się mówi, są kwestie mniej lub bardziej istotne, dlatego też
zaprzysiężenie zostało nieco w tle. Okazało się, że piosenkarka, obawiając się,
ze coś może pójść nie tak, po prostu nagrała hymn wcześniej. Gdyby niektóre nasze wokalistki
tak śpiewały z playbacku (czasami nawet komputer nie jest w stanie im pomóc), to już dawno zdobyłyby nagrodę Grammy, a tak pozostaje im tylko Telekamera, Róże
Gali i inne takie.
![]() |
Źródło: www.fakt.pl |
Luty
Podobno Putin może wszystko, z
dna morza wyławia starożytne amfory, ujeżdża dzikie zwierzęta, uczy latać
żurawie i rozgania chmury deszczowe... dlaczego więc meteor był na tyle
odważny, żeby na miejsce lądowania wybrać akurat Rosję? To jest dopiero
prawdziwy macho.
Także w tym miesiącu Dennis
Rodman postanowił zadbać o trwałość swojej przyjaźni z Kim Dzong Unem (tak, tak - przywódcą Korei Północnej) odwiedzając go w jego ojczystym kraju. Cel – bardzo
szczytny – promocja koszykówki. Koszykarz wierzy, że uda mu się zbliżyć oba
państwa, a być może nawet doprowadzić do bezpośredniej konfrontacji dyktatora z
Barackiem Obamą.
„On uwielbia władzę. Uwielbia
kontrolę. Ale wiecie co? On nie chce wojny. Jest niesamowity. Kocham go”. W
poszukiwaniu dobra. Iście amerykański styl.
Marzec:
Kolejne ważne wydarzenie, które
zmieniło nasze życie, to oczywiście zasłabnięcie Justina Biebera podczas
londyńskiego koncertu, o czym nie omieszkało poinformować samo TVN 24. Nie
pamiętam, czy poszło to na żółtym pasku, ale zdecydowanie było tego warte.
![]() |
Źródło: www.billboard.com |
Kwiecień:
![]() | |
Źródło: www.radio90.pl |
Klimat się ociepla, ale chyba
tylko w okresie zimowym, bo podczas tegorocznych świąt wielkanocnych można było zjeżdżać
na sankach. Zamiast pisanek na stół powinny były wjechać pierogi i inne dania
wigilijne, a zamiast przyozdabiać koszyki żółtymi kurczaczkami można było powiesić na nich kilka bombek i zarzucić łańcuchy.… „kwiecień plecień …” jakoś tak to
leciało :P
![]() |
Źródło: prettygirlsrockdresses.com |
Maj
Chociaż to październik oficjalnie posiada tytuł Miesiąca Świadomości Raka Piersi, w tym roku zdecydowanie
zdyskredytował go maj, i to za sprawą jednego tylko biustu – Angeliny Jolie.
Gdy gruchnęła wieść, że aktorka poddała się profilaktycznej mastektomii, w
internecie zaroiło się nagle od specjalistów w dziedzinie genetyki, chirurgii i onkologii,
do których zaliczamy m.in. (znanych wcześniej jako dziennikarzy) Tomasza
Terlikowskiego, Annę Popek, Łukasza Warzechę, blogera Pawła Rybickiego czy
zapomnianego nieco europosła Marka Migalskiego. Podupadłe „gwiazdy” i politycy
lansują się, komentując problem, naukowcy analizują za i przeciw, a kobiety
mobilizują się do badań i powstaje „efekt Angeliny Jolie”, czyli – parafrazując
Churchilla - „Nigdy jeszcze tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak
nielicznym” ;)
![]() |
Źródło: www.plotek.pl |
Czerwiec:
W czerwcu w końcu dowiedzieliśmy
się, jak zrobić karierę w polskim szoł-biznesie. Magistra w tej dziedzinie
obroniła Patrycja W., szerszej publiczności znana jako „goła dupa”. Jak
zaistnieć w sytuacji, gdy ciężko znaleźć w sobie jakiś talent? Nic prostszego –
odsłoń część ciała, która na co dzień powinna być zakryta, a zainteresowanie
mediów i tytuł „najbardziej żenującego lansu” masz w kieszeni. Musisz jedynie
odpowiedzieć sobie na jedno ważne pytanie: co jeszcze można pokazać?
![]() |
Źródło: www.sheknows.com |
Lipiec
Pół świata było w ciąży przez 9 miesięcy i w końcu jest – on! George! Przyszły król Anglii! Poród ciężki, zagadkowy – jedni mówili, że księżna urodziła już rano, drudzy, że dopiero wieczorem, a trzeci uwierzyli w to dopiero wtedy, gdy godzina narodzin została podana oficjalnie na tabliczce przed Pałacem Buckingham. W Londynie w tym czasie mieliśmy do czynienia z prawdziwym biwakowaniem – rozbijanie namiotów w parkach było na porządku dziennym (Dobrze, że Londyn taki zielony... Co w sumie nikogo to nie powinno dziwić – często podlewany :D)
Sierpień:
![]() |
Źródło: ewawojciechowska.pl |
Sezon ogórkowy w pełni, ale o
czymś pisać trzeba - ofiarą wziętą na celownik obiektywów żądnych sensacji
paparazzich okazał się aktor Maciej Stuhr. „Żona Macieja Stuhra urodziła córkę.
Ale… nie jemu!!!”, „Żona Stuhra pokazała dziecko kochankowi”, „Kto wychowa to
dziecko?”, „Maciej Stuhr na facebooku: kłamstwa, kłamstwa…”, „Stuhr: pieprzyć
pseudo dziennikarzy. Jesteście ludzkimi wszami”, „Maciej Stuhr przegrywa z
pasożytem doskonałym”, „Jerzy Stuhr o życiowych wyborach syna: niech się Maciek
wyszumi”, „Maciej Stuhr: mam tego dość!”. Z życia prywatnego „młodego Stuhra”
urządzono taką telenowelę, że aż przestaliśmy tęsknić za nowymi odcinkami
seriali z jesiennej ramówki…
Wrzesień
To ptak, to samolot! Nie! To
Dreamliner. W świecie zwierząt podział jest prosty: mamy ptaki, które latają, jak i te, które nie posiadają tej umiejętności i nikt nie ma do nich o to
pretensji. Na przykład taki kazuar – piękny, duży ptak, który żyje sobie w
lasach deszczowych Australii i Nowej Gwinei. Wszyscy już pogodzili się z tym,
że daleko nie poleci, ale posiada inne zalety, np. silne nogi i hełm na głowie,
dzięki któremu przedziera się przez gęstwinę. Nie rozumiem, czemu podobnie nie
możemy podejść do naszych dreamlinerów: już wiele razy przekonaliśmy się, że
one naprawdę nie są stworzone do latania, czego przykładem było odwoływanie
lotów do Pekinu, Nowego Jorku i Chicago we wrześniu. Musimy zaakceptować je
takimi, jakie są i docenić ich zalety, np. duże okna, które „poprawiają komfort
psychiczny”, wilgotne powietrze w kabinie, dzięki któremu nie wysychają skóra i
śluzówki, czy też „płynną regulację siły i barwy światła”. Always look on the
bright side of life! ;)
![]() |
Źródło: bydgoszcz.gazeta.pl |
![]() |
Źródło: www.koszulkowo.com |
Październik:
O polskiej piłce nożnej napisano
już wszystko, chociaż może lepiej spuścić na to zasłonę milczenia, bo ponoć nie
kopie się leżącego. Przegrane eliminacje do mundialu nikogo nie zaskoczyły, a
kibice coraz rzadziej śpiewali „nic się nie stało” (bo się stało). Koniec wycieczek turystycznych, które kończą
się na grze o wyjście z grupy, z której nie wychodzimy. Pewnie dlatego, że
jeszcze nie trafiliśmy na drużyny, z którymi
da się wygrać (albo inaczej – które dadzą nam wygrać), a z tego, co wiem,
zwierząt na razie w rozgrywkach nie przewidują, więc w najbliższej przyszłości
lepiej wymienić piłkarzy niż trenera ;)
Listopad
![]() |
Źródło: kasiapietras.pl |
Data 10.11.2013 r. zapisze się
złotymi zgłoskami w historii polskiej kultury. To właśnie wtedy znana z
edukacyjnej misji i rygorystycznych norm moralnych stacja MTV wyemitowała
premierowy odcinek wybitnego serialu/programu/reality show (mieści się w tak
wielu kategoriach, iż ograniczeniem byłoby przypisywanie go tylko do jednej) pod
tytułem „Warsaw Shore”. Jak przystało na dzieła wykraczające poza swoją epokę, nie
doczekało się zrozumienia u współczesnych:
posypały się gromy krytyki, w mediach trwa dyskusja nad fenomenem jego popularności, nawet polskie rodziny przy świątecznym stole czy przyjaciele nad
lampką wina z wypiekami na twarzy analizują przygody i bogactwo językowe Ani,
Wojtka, Mariusza czy Eweliny. Szczególnie
wiele do programu wniósł niejaki Trybson, który jak nic otrzyma nominację w
najnowszej edycji konkursu Mistrz Mowy Polskiej. Zasłynął bon motami takimi
jak: „wszystkie mają mokro, a jeśli będą jakieś problemy, to mam żelik”, „jestem ostrym dzikiem i każda świnia przy mnie
krzyczy”, oraz specjalny, na podryw: „możemy się polizać w trójkącie”.
![]() |
Źródło: www.tvn24.pl |
Grudzień
„Wicher wieje, wicher słabe
drzewa łamie, hej!” – śpiewali sobie zapewne pod nosem mieszkańcy Polski od Pomorza
do Tatr, gdy nad ich głowami przetaczał się orkan (większość z nas zapewne pierwszy raz usłyszała to słowo) Ksawery. Była to okazja, przy
której nieprzeciętne zainteresowanie Polaków meteorologią i nieustanne śledzenie
stanu pogody znalazło swoje uzasadnienie: od tego, co powie Dorota Gardias,
Tomasz Zubilewicz czy Jarosław Kret zależało, czy w ogóle wyjdziesz z domu. Gdy
już się wydawało, że niebezpieczeństwo zostało zażegnane, niektórzy rodacy
stracili czujność. I … polecieli:
Wszystkiego dobrego w Nowym
Roku!!! Nie odlatujcie za daleko! ;)
D&J&K
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz